W dzisiejszej uroczystości odsłonięcia tablicy pamięci uczestniczyli członkowie rodzin ofiar, a także m.in. zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski oraz dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN Adam Siwek. Tablica powstała z inicjatywy rodzin ofiar, a sfinansowana została przez Oddziałowe Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa w Warszawie.
Informacja historyczna:
W odpowiedzi na wybuch powstania warszawskiego, zgodnie z rozkazem przekazanym przez Heinricha Himmlera: „Wszystkich Polaków w Warszawie, bez względu na wiek i płeć, należy zastrzelić, jeńców brać nie wolno. Warszawę należy zrównać z ziemią…”, Niemcy przeprowadzili kilka dni później na ulicach Woli jedną z najbardziej krwawych zbrodni na ludności cywilnej, jakie rozegrały się w czasie II wojny światowej. Między 5 a 7 sierpnia 1944 r. kierowane przez SS-Grupennfuhrera Heinza Reinefartha oddziały niemieckie, w tym m.in. okryta jak najgorszą sławą brygada Oskara Dirlewangera, przeprowadziły masakrę ludności cywilnej. Ulica po ulicy, kamienica po kamienicy, Niemcy wypędzali mieszkańców na zewnątrz – w tym dzieci, kobiety i starców, i tam większych grupach rozstrzeliwali. Jedna z takich egzekucji, której ofiary dziś upamiętniamy, miała miejsce 5 lub 6 sierpnia 1944 r. Między murem ogrodzenia chłodni miejskiej a torami kolejowymi Niemcy rozstrzelali 11 osób, mieszkańców kamienicy przy ul. Wolskiej 94. Byli to członkowie trzech rodzin: Banaszków, Krzyczkowskich i Nowakowskich, a najmłodsza ofiara miała zaledwie 3 lata. Następnie zwłoki zostały przez wykonawców egzekucji podpalone. Pracownicy chłodni pochowali ciała w miejscu rozstrzelania, a w marcu 1945 r. zostały one przeniesione na cmentarz wolski.
Dziś, 80. lat po tych tragicznych wydarzeniach, na tej kamiennej tablicy, spośród kilkudziesięciu tysięcy anonimowych ofiar, przywracamy nazwiska jedenastu niewinnych mieszkańców Warszawy.