O różnych formach kontestacji antysystemowej w Warszawie lat osiemdziesiątych XX w. rozmawiali uczestnicy spotkania, które odbyło się 11 czerwca br. w Czytelni Naukowej XI na Warszawskim Mokotowie przy ul. Bukietowej 4. Okazją do dyskusji stała się najnowsza książka Oddziału BEP IPN w Warszawie „Warszawa niezłomna. Antysystemowe formy opozycji i oporu społecznego w stolicy (1980–1989)”, wydana pod redakcją Bartłomieja Noszczaka w serii „Warszawa nie?pokonana”.
Uczestnicy moderowanej przez dr. Bartłomieja Noszczaka dyskusji, związani z Warszawą dawni opozycjoniści: Wojciech Bogaczyk, Jerzy Brukwicki, Jacek Górski i Jacek Pawłowicz opowiedzieli m.in., co zdecydowało o ich działaniu w kontrze do systemu, w jaki sposób historia Warszawy i mit heroiczny „miasta niezłomnego” wpłynęły na ich działalność antysystemową, jakie wydarzenia historyczne ich ukształtowały i wywarły szczególny wpływ na wybór ich „dróg do niepodległości”, a także w jaki sposób próbowali osiągnąć swoje cele oraz jaką taktykę przyjęli w walce ze znienawidzonym systemem komunistycznym.
Okazało się, że duży wpływ na wybory byłych opozycjonistów miała rodzina, szkoła, studia, środowisko, w którym przebywali, a także literatura. Wszyscy od najmłodszych lat interesowali się historią, a inspiracje czerpali przede wszystkim z II wojny światowej i Powstania Warszawskiego. Ukształtowały ich także polskie miesiące: Październik ‘56, Marzec ‘68, Czerwiec ‘76 oraz stan wojenny. Formy oporu były bardzo różne i zależne od wieku: spory z nauczycielami, próby odkłamywania historii w szkole, wreszcie konspiracja młodzieżowa i konspiracja dorosła. Tu zaś bogaty katalog działań antysystemowych, m.in. drukowanie ulotek i nielegalnych gazet, manifestacje, tzw. akcje na mieście, a w efekcie szykany SB, więzienie, internowanie. Retrospekcyjna narracja panelistów była nie tylko merytoryczna i wartościowa poznawczo, lecz także pełna wzruszeń. Nie brakowało autoironii i zabawnych dykteryjek sprzed lat. Natomiast dyskusja dotycząca oceny czerwca 1989 r. i czasów współczesnych ujawniła pewne różnice w ocenie i wywołała wiele emocji. Rzec jednak można, że paneliści różnili się pięknie. Wszyscy byli zgodni, że walka z „czerwonym” miała sens, choć po 1989 r. nie zostały wykorzystane wszystkie możliwości. Narracja świadków historii wywołała reakcję przybyłych na promocję słuchaczy i sprowokowała dyskusję dotyczącą m.in. konieczności eksplorowania nowych tematów badawczych dotyczących powojennej Warszawy oraz roli i miejsca w IPN w tej materii.




