W środę, 28 maja br., w dawnym Domu Partii w Warszawie historycy zajmujący się najnowszą historią Polski dyskutowali na temat najnowszej książki prof. Jerzego Eislera „Siedmiu Wspaniałych. Poczet pierwszych sekretarzy KC PZPR". Rozmowę z udziałem prof. Antoniego Dudka, prof. Andrzeja Friszkego, dr. Łukasza Kamińskiego i autora poprowadził dziennikarz i historyk Piotr Zaremba.
Dysputę zdominowała ocena rządów pierwszych sekretarzy KC PZPR (Bolesława Bieruta, Edwarda Ochaba, Władysława Gomułki, Edwarda Gierka, Stanisława Kani, Wojciecha Jaruzelskiego oraz Mieczysława Rakowskiego). Historycy zgodni byli co do tego, że wszyscy przywódcy rządzili według reguł narzuconych z Moskwy. „Byli dyktatorami, którzy działali w systemie, którego nie wymyślili. W ramach imperium sowieckiego grali według narzuconych reguł. Możemy mieć do nich pretensje, że chcieli grać. Nikt nikogo nie zmuszał do tego, żeby robił karierę" – powiedział prof. Andrzej Friszke.
Najwięcej uwagi naukowcy poświęcili Władysławowi Gomułce i Edwardowi Gierkowi.
Antoni Dudek ocenił, że „Gomułka miał najbardziej autorytarną osobowość, ale dzięki temu uważał, że Polska ma prawo być niezależna, suwerenna. Pozostali przywódcy mieli problem, aby spojrzeć na Polskę jako byt suwerenny". Zdaniem Łukasza Kamińskiego (prezesa IPN) „Gomułka z całej siódemki jest najciekawszą postacią, to żywy, krwisty człowiek, z wszystkimi wadami i popełnionymi zbrodniami". Z kolei prof. Friszke łagodniej niż autor książki oceniłby Edwarda Gierka. Na taką opinię badacza wpłynęła postawa Gierka, który zrezygnował ze stosowania krwawej przemocy w starciach ze społeczeństwem w latach 70.
Natomiast prof. Eisler tłumaczył: „Chciałem pokazać inną twarz Gierka, człowieka, który cieszy się szacunkiem na Kremlu, który wielokrotnie okłamywał własnych rodaków. Wielu Polaków odbiera okres rządów Gierka (lata 70.) – jako pogodną i fajną dekadę. O ile pierwsza połowa dekady uchodzi za najstabilniejszy okres Polski Ludowej, to lata 1976–1980 to mizeria życia, czas, kiedy statystyczna Polka spędzała 2-3 godziny dziennie w kolejkach".
Prezentacja książki spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem warszawiaków. Sala w gabinecie Gomułki Centrum Bankowo-Finansowego „Nowy Świat" była wypełniona po brzegi.

